TENZING

Zamiast wielkich intryg i spektakularnej akcji - wystarczy piękna i poruszająca historia prostego człowieka o wielkich marzeniach.

FILM

Martyna Patora

10/19/20262 min read

Kiedy masz już dość tych wszystkich napakowanych akcją i intrygą filmów to na horyzoncie staje “TENZING” film o nepalskim himalaiście dostępny na platformie Apple TV. Co ciekawe, pojawia się w nim również interesująca obsada drugoplanowa, w której znaleźli się Tom Hiddleston, Wilam Defoe oraz Caitriona Balfe. Tytułową główną rolę gra zaś Tengen Phutsok - aktor tybetańskiego pochodzenia.

Film opowiada o nepalskim himalaiście Tenzingu Norgay’u, który wraz z Edmundem Hillarym w 1953 roku zdobyli jako pierwsi szczyt Mount Everest. Historia skupia się na Tenzingu. Skąd wzięła się jego fascynacja górą, nazywana przez jego plemię oraz okolicznych mieszkańców Czomolungma, co oznacza “Bogini Matka Ziemi”. Poznajemy również jak wygląda podejście na taką niebezpieczną górę z perspektywy Szerpów - czyli tragarzy.

To co przede wszystkim zauroczyło mnie w tej produkcji to sposób opowiadania. Jest spokojny, pozwala lepiej poznać głównego bohatera dzięki retrospekcjom, a jednocześnie nacieszyć się otaczającymi go krajobrazami. Film się nie spieszy, a mimo to nie czuć w nim dłużyzn, choć trwa ponad dwie godziny. Osobiście w ogóle nie odczułam upływu czasu. Mogłam za to zanurzyć się w naprawdę ciekawej opowieści, szczególnie interesującej dla kogoś, kto na co dzień nie pasjonuje się himalaizmem.

Wielkim atutem “TENZINGA” jest brak wielkich intryg, które często budują podwaliny filmu. Ta historia jest jak ciepły kocyk, którym można się otulić w jesienno-zimowy wieczór. W samej opowieści jest pokazana prawda o życiu, pełna trudów, ale również uśmiechu i nadziei, że będzie dobrze. Wiara w swoich Bogów i zrozumienie drugiego człowieka.

Nie tylko sama opowieść jest wzruszająca, ale są tutaj naprawdę piękne zdjęcia, wręcz malownicze kadry, które zapewne poruszą nie jedną wrażliwą duszę. Dodatkowym atutem produkcji jest również język, którym posługują się bohaterowie. I poraz kolejny Apple Tv pokazuje, że można zrobić film, w którym bohaterowie posługują się swoim ojczystym językiem. Zaś muzyka skomponowana przez Rebbecę Karrijord pozwoli Wam przenieść się do dalekich stron Nepalu, Indii oraz pod sam szczyt Boskiej Góry. Czuć w niej chłód, ale również ten specyficzny orientalny klimat.


Jeżeli Wam również przejadły się intrygi, tanie akcyjniaki i stroboskop wylewający się z ekranu, to z całego serca polecam Wam „TENZINGA”.

kadr z filmu "TENZING"

© 2022 Images by Martyna Patora

Zapisz się na sesję zdjęciową

Najlepiej napisz do mnie lub zadzwoń, postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.

+ 48 608 414 067